Brak słów – Misiu wam powie
W głowie szumi nieprzeciętnie – czas na odpoczynek. W tajnych pomieszczeniach senatorskiego domu, zalegnięty w miękkiej sofie przysłuchałem się rozmowie trzech wielmożów. By senatorowi się przypodobać, zaprosili ci Panowie gości. Goście przyszli – składkę (niedobrowolną) zapłacili, teraz na zasłużone ochłapy z senatorskiego stołu oczekują.
Nie ma ochłapów niestety – trzech wielmożów zżarło wszystko, a teraz me uszy męczą wzajemnym szczekaniem, który zjadł więcej. Spiżarnie senatorskie pełne przecież, lecz ich nie interesuje to ni trochę. Zamiast problem co się pojawił rozwiązać, za punkt tak zwanego honoru, który pewnie kiedyś mieli, ale którym dawno już swe dupy podtarli, stawiają pokazanie który jest mniejszym złodziejem. Jak? No nie inaczej tylko pokazać, że pozostali są jeszcze gorsi. Wizje czarne roztaczają, startą praw wszelakich straszą, komisje znowu powołują – że ten kupił za pożyczone i nie oddał, że ten drugi podsłuchiwał pierwszego, że ten trzeci naciskał na dwóch pierwszych, że trzeciemu wino się na maszyne do pisania wylało, ważne treści zalewając..
A goście dalej głodni. I tylko spokojnie czekają. I jak wielmoże wyjdą i z uśmiechem zaproszą na kolejny bal, na którym na pewno coś ze stołu skapnie – goście znowu się pojawią, płacąc (niedobrowolną) składkę. Czemuż to? To temat na kolejny zwid pijacki, jakich niewątpliwie wiele w trakcie balu mnie czeka.
Póki co, miękkość sofy aksamitnej (acz aksamit ciut nadżarty już niestety) kontemplując, się waszemu dziady pierońskie bezwstydowi nadziwić się nie mogę. I powiedziałbym co o was myślę, ale głowa słów takich nie wynajduje, które język mój by w stanie był powiedzieć. Dlatego nie będę mówił. Misiu wam powie:
Misiu nie mój – na youtube wynaleziony.
timoboll

hmm…ale misiu raczej wyśpiewał. kompromisowo zgodzę się sformuowanie “melorecytacja”.
na “sformułowanie” też się zgodzę ale później.
“kompromisowo” kloci sie z misiem a priori
Fajny blog: balowy, ale atmosfera tu jakaś lumpiarska i rzeczywista….Chleją za dużo i żrą, co niektórzy oczywista
tomku… ja czekam… na krytyke obyczajowosci mieszczanskiej… PRZYNAJMNIEJ!!!!!!!!
bardzo prosze o nie zasypywanie nas lawina maili. wpis bedzie jutro lub w sobote. warto czekac.