Fuhrer Senathor

Muzyka już nie tak spokojna, damy już nie tak piękne, jedzenie już nie tak wyborne. Zwróconych zakąsek kwaśny posmak wciąż szczypie w język, a trzewia dają znać o sobie coraz to mocniej. Szukając przyczyny tego stanu rzeczy rozglądam się po sali balowej, po czerwonych niczym sztandary twarzach prześlizgując zmęczone oczy. Wzburzenie na nich, jakiego nigdy jeszcze nie widziałem. Drą się osły, krzyczą, rękami wymachują, larum wielkie podnoszą, ból w mojej głowie co i raz to nasilając.

Chwila spaceru od jednej z żywo dyskutujących grup do drugiej, naświetla niejako sytuację. Ba ! Rozjaśnia ją całkowicie! Goście senatora, to przecież w dużej części właściciele posesji położonych w niedalekiej okolicy, którzy zawiązali pomiędzy sobą coś na kształt paktu czy umowy raczej, wedle której niedobrowolne, siłą wydarte składki na rzecz organizacji balu, złożone przez wszystkich jego uczestników (z wyjątkiem wielmożów owych – oni z tych składek właśnie atrakcje tylko sobie przypisane organizują), wrzucane są do wspólnej kiesy, którą senator zawiaduje, a za zawiadywanie słono sobie pobiera. Z tejże kiesy tłuste wielmoże sponsorują kolejne bale, na których brzuchy swoje do granic możliwości opychają, a zwykłym uczestnikom (największym sponsorom), nawet ochłapów ze stołu senatorskiego żałują.

I oto jasność się staje. Otóż jeden z mieszkanców okolicy, niewielkie – aczkolwiek bogato urządzone domostwo posiadający, nie chce sie do owej wspólnej kasy dorzucać. Co więcej – organizując bal na swoich salonach, faktycznie daje gościom swoim to, za co zapłacili. I dziwię się tłustym mózgom balu u senatora, że oni pretensję do owych biedaków do tej pory ich imprezy sponsorujących mają. Dziwię się, że karać chcą ich za to, że miast ich kiesę napełniać, wolą iść tam gdzie dostaną to za co zapłacili.

Ale grube mordy coraz bardziej czerwone się robią. Sierp i młot okręgiem z gwiazdek niczym koroną cierniową otoczony w ich oczach się zapalają. Hasła z senatoro-konstytucji na usta się cisną. Oto organizacja ichnia, nacisk na tego małego, nic do tej pory nie szkodzącego sąsiada przemożny wywiera. Sankcjami i karami grozi. Zdławi, zdusi, zakrzyczy i zmusi do upodobnienia się z tym całym tałatajstwem.

A ja się tylko zastanawiam: ilu z was, dziady pierońskie z gościnności swego sąsiada niewielkiego do tej pory korzystało? Dlaczego – wy nienażarte świnie – za wszelką cenę chcecie zmusić innych do tego by kradli tak jak wy? Dlaczego ustalacie co ma się dziać w nie waszym domu? Z tego co kojarzę, była już kiedyś taka banda, które podobne zasady wprowadzała. Pod hasłem równości i ucieczki od wyzysku, dążyła do szczytnych przecież ideałów. Pękła jednak z wielkim hukiem. I martwi mnie tylko, że niedobitki po niej pod wąsami się śmieją, że ich dzieło wielkiego przymusowego balu, jest cały czas kontynuowane…

timoboll

~ - autor: timoboll w dniu luty 26, 2008.

Odpowiedzi: 8 to “Fuhrer Senathor”

  1. panie komendancie, panie komendancie, “Ü” znalazlem!

  2. jak w bajce o apostolach – jedzcie pijcie a po stolach nie rzygajcie. Ja to bym senatorowi i jego psim braciom chetnie stoly zarzygala – moze ciezej by im bylo sie nachapac i nazrec za moje nienieprzymusowe skladki (ktorych postanowilam nie placic i przenioslam sie na inna impreze). Chociaz w sumie oni wszyscy nie z tych co to maja opory przed brudzeniem sobie rak…

    Niestety… I pewnie beda tak dlawic, dusic i cisnac i cisnac az albo wszyscy zaproszeni zdecyduja sie opuscic ten bal jak ja i zostawic tych oslow na pastwe wlasnej pazernosci albo moze wreszcie spolecznie zbiara sie w kupe i dla odmiany to nie my bedziemy cisnieci lecz oni beda musieli zacisnac pasa na swoich bezwstydnych brzucholach i przestac wreszcie krasc i mamic nas w zywe oczy.

  3. wiosna! wracaj do nas! razem rozpierdolimy ten system ;)

    pozdro

  4. jak wroce teraz to niestety bede musiala zaczaic sie z jakas wielka petarda czytaj narzedziem wybuchowym wielkiego zasiegu pod sala balowa i rozpierdzielic to cale szemrane towarzycho raz a dobrze. Ale niestety nie lubie przemocy wiec sie przyczaje troche jeszcze tutaj na innej imprezie, bardziej kulturalnej i wroce dopiero jak albo sie skonczy ten swinski bal albo osly posly i senator przynajmniej nabiora na tyle oglady, ze bede mogla bez piany na pysku spokojnie ogladac relacje z balu w TV. No chyba ze wroce zeby wziac udzial w rewolucji jesli ktos takowa zorganizuje… mozesz zaczynac, jak bedzie sie cos szykowac to daj cynka… :)

    Usmiech, chociaz nie ma sie z czego smiac :(

  5. odpowiadam na pytania o co chodzi – w treści posta jest link. po kliknięciu wszystko się wyjaśnia.

  6. Będzie mało metafor. Oto parlament przegłosował, że euro-konstytuta zostanie przepchnięta w parlamencie. są dwie opcje: albo PIS jest sprytny i w głosowaniu (mają 158 (p)osłów – mogą odrzucić) odrzucą – byłby to bardzo sprytny chwyt, bo społeczeństwo łyknełoby traktat w referendum. albo juz sie ustawili na pozycjach euro++… zobaczymy. a poza tym, widział ktoś program “warto rozmawiać” temat “seks dla wszystkich” wystąpili: palikot, seneszyn, cejrowski i dwie mniej medialnie znane persony, bardzo to było ciekawe; edukacja seksualna w euro-kołchozie, MASAKRA!

  7. Nie robi się referendów, które można przegrać. Co za różnica czy przegłosuje parlament, czy ludzie? To drugie będzie więcej kosztować. Chociaż fakt – Tusk ośmiesza się proponując przegłosowanie rozbioru w parlamencie, przecież przy okazji obwodnicy piał o tym , jak to niezbędne jest odwołanie się do woli ludu. Jak Unia zyska osobowość prawną, będzie to początek końca. Chłopaki – może jakaś bezpośrednia relacja z balu na ten temat?

  8. http://liberalis.pl/2008/03/02/robert-gwiazdowski-podatniku-boj-sie/#more-489

    fuhrer senathor chyba dopnie swego…

Dodaj komentarz