Dobrze przygotowani – niedobrze poinformowani

Wybaczcie brak szybkiej reakcji, jednakoż musiałem pomóc w udekorowaniu domostwa senatorskiego w czarne barwy. Senator wstrzymał bal – zaczęła się żałoba. Nie potrwała jednak długo. Nie takie trudności w dążeniu do zjednoczonego panstwa ueuropejskiego zdażyło się nam przecieśż wspólnie pokonać. Razem damy radę! W jedności siła! Nie ma co oglądać się na jakiś mizerny 1 procencik, nic przeceiż dla sprawy nie znaczący…

Wróćmy na chwilkę do dnia tegoż referendum, wktórym to na przeciw siebie stanęłą nasza reprezentacja narodowa i reprezentacja naszych braci Europejczyków – Austraików. Dzien to haniebny dla calego narodu sędziowskiego, a zwłaszcza dla niejakiego Webba. Różnych odcieni pisemka, przed ostateczną potyczką rozpisywały się, jacy to Austriacy są świetnie przygotowani. Od niejednego z moich kompanów do oglądania meczu słyszałem zdanie podobne do: „może i w piłkę grać nie umieją – ale przygotowania im nie odmówię”. Siedząc w ogródku piwnym tuż przed rozpoczęciem meczu, tego typu wnioski dało się co i rusz słyszeć gdzieś z boku. Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek z moich rozmówców opierał swoją wiedzę na faktycznej obserwacji treningu Austriaków, dlatego śmiem przypuszczać, że wnioski takie powtarzaliśmy w większości po owych pisemkach, które musiały pomóc nam jakoś w przełknięciu ewentualnej porażki. Moglibyśmy zawsze winę zrzucić na przygotowanie Austriaków.

Co to ma wspólnego z Irlandią i jej „NIE” zapytacie? Ano szukając po portalach i gazetach informacji odnośnie przygotowania naszych przeciwników, co i rusz napotykałem analizy różnego rodzaju z zielonej wyspy. Z większości, jeśli nie ze wszystkich, wyłaniał się nad wyraz interseujący obraz postawy społeczeństwa irlandzkiego: „zagłosuję na NIE, bo nie rozumiem traktatu”. Stało się. Faktycznie NIE wygrało. Ale kochani – przecież bron bOŻE nie dlatego, że Irlandczycy  uznali traktacik za szkodliwy, niefajny, czy jaki tam jeszcze. Oni go po prostu biedaki nie zrozumieli! Jakby ktokolwiek miał wątpliwości, polecam zerknąć na pierwszą stronę gazety z czerwonym prostokącikiem z dnia referendum. Mamy tam przedstawioną dwójkę reprezentatywną dla obydwu grup (nie pomnę imion, więc będę strzelał). Na TAK mamy młodego Johna, zawód (a jakże) wykładowca, na NIE będzie głosować poczciwa Marry, zawód (a jakże) kwiaciarka. Jakby jeszcze nie daj bÓG jakieś wątpliwości Wam się mili moi nasuwały, to wiedzcie,że na NIE głosowali przede wszystkim robotnicy i (o zgrozo!!!) środowiska katolickie!!!! No nie mogę, oni wszędzie swoje łapy wsadzą.

W meczu Polska-Austria niespodziewanie padł remis. Może nie sam remis był niespodziewany, ile jego powód – błąd sędziego. Nie musieliśmy sięgać do przygotowania Austriaków, acz kilkoro komentatorów nie omieszkało mimo Webba o tym wspomnieć. W drugim meczu musimy póki co karmić się tępotą społeczenstwa irlandzkiego. Ale gwarantuję Wam, że lada moment jakiś sędzia podejmie tu kontrowersyjną decyzję. I wcalę nie na korzyść Irlandii…

Ale o tym w następnym wpisie.

timoboll

Reklamy

~ - autor: timoboll w dniu Czerwiec 15, 2008.

Komentarze 2 to “Dobrze przygotowani – niedobrze poinformowani”

  1. Austria? Jaka Austria? Nie ma takiego kraju, jest Australia.

  2. http://pl.youtube.com/watch?v=SHU4v0Odkdw

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: