Paradne doprawdy

Wiem, że może to dziwić co poniektórych, w sensie nie to o czym chcę powiedzieć, ale że ja chcę o tym powiedzieć, ale niejaki Donald ze swoją watahą częstokroć popisali się pomysłami doprawdy dobrymi. Przeca w pamiętnym 2005, kiedy to słuchałem argumentów braci anty-senatorskiej za oddaniem głosu na Donalda właśnie, co i rusz pojawiało się – „liberałowie”! No bo patrząc kawałkami na to co nam do zaoferowania wtedy mieli, a dokładniej co raczyli nam zakomunikować, że wdrożą, faktycznie się mógł najbardziej liberalny twór ze wszystkich dostępnych na oną chwilę wyłonić.

I niżej podpisany również kiwał głową nad podatkiem liniowym, nad okręgami wyborczymi jednomandatowymi, nad ograniczeniem zatrudnienia w administracji… No i właśnie ów ostatni temat spędza ostatnimi nocy sen z ocząt braci senatorskiej. Nie będę jednak w tak zacnym miejscu rozwodził się nad tym, co zostało powiedziane na różnych poślednich, a z niezrozumiałych względów chętniej od balu odwiedzanych portalach. Że Bronek – mąż stanu – nie będzie meldował wykonania zadania, to już wszyscy wiemy. Ja się bardziej bym skupił na tym co timo lubi najbardziej, a mianowicie jak to lud sobie wszystko tłumaczy i w swoim zaślepieniu wciąż trwa.

Jasnym przecież było, że jako opozycja Donald i jego świta zrobić wiele nie mogą – to fakt nie podlegający dyskusji. Paskudna trójca parlamentarna forsowała tylko i wyłącznie swoje pomysły, krajowi szkodzące, a oni biedni mogli się tylko patrzeć. No nie tylko, bo przecież kilka akcji nawołujących lud niepodległy do wyjścia na ulicę przeprowadzili. Ale przyszły kolejne wybory, Donald miejsce upragnione zajął, program nieznacznie zmienił lecz obietnice pozostawił. Myliłby się jednak prosty człek, który w swej naiwności myślał że oto teraz wszystko pójdzie gładko. Nic z tych rzeczy. Pozostało dwóch zajadłych blokerów, hamulcowych których nijak obejść się nie dało. Mowa oczywiście o koalicjancie i o prezydencie.

Koalicjant –  Waldemar z fałszywym uśmiechem do twarzy przyklejonym – pomimo że Donald bardzo chciał, na realizację planów nie pozwolił. Trudno – zdarza się. Koalicja to przecież czasem konieczność. To przecież tylko poprzednia ekipa z premedytacją wybrała sobie koalicjantów najgorszych z najgorszych. Prezydent za to vetował co tylko do zavetowania było, ale to tym bardziej było do przewidzenia.

Okoliczności się tak ułożyły jednak , że Donald i w głowie Państwa znalazł wsparcie. I powróćmy do ludu teraz. Bo jak pytałem, ze zwykłej ludzkiej ciekawość, czemu Bronek akurat, elektorat zgodnie odpowiadał że oto będzie można wdrożyć te rozwiązania, co to tyle lat już na nie czekają. Jak ostatnie dni pokazują – nie można jednak. Bronek zadania wykonanego meldować nie będzie i ustawy nie podpisze. Słysząc tę wiadomość, zastanowiłem się nad elektoratem. Jak oni biedni sobie z tym dysonansem poznawczym poradzą. Patrząc logicznie, powinni na veto psioczyć jak to zwykle psioczyli. Bo przeca Bronek zrobił dokładnie to, czego nie tolerowali u jego śp. poprzednika. Nic z tych rzeczy jednak Nie doceniłem wyobraźni co poniektórych. Jest wsio wpariadku. To bardzo dobrze, że prezydent ma czasem inne zdanie niż płemieł.

I ja nie mówię, że nie! Męczy mnie tylko taka kwestia. Czy sama treść ustawy ma jakieś znaczenie? Według mnie pomysł jak najbardziej słuszny. Według rozmówców z 2005 jak najbardziej. Może zmyliło ich to, że Donek bez ustawy przez te lata zatrudnienie w administracji podniósł o 7%? Może wykalkulowali, że te 3% pozostałe to bez sensu i prezydent walczy o wyższe cięcia?

Prędko, prędko baśń się baje, a Donald jak nie mógł – tak nie może. On by tak bardzo chciał! On przecież robi wszystko, tylko kurde inni mu ciągle przeszkadzają. Jak już zostanie prezydentem i całym sejmem i senatem, to wtedy na pewno wdroży to na co liczą wyborcy.

Paradne, doprawdy paradne…

PS. Oczywiście musimy pamiętać o jasnym sygnale, że zatrudnienia urzędników nie da się zmniejszyć innym sposobem niż ustawa. No po prostu się nie da!

timoboll

Reklamy

~ - autor: timoboll w dniu Styczeń 11, 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: